Strony

04 Wrz „Dobre praktyki w ETTA” – ucz się od najlepszych!

Wraz z nadejściem jesieni do miasta napływają rzesze studentów w każdym wieku oraz uczący się na różnych kierunkach. Łączy ich jedno – mają świadomość tego, że sama wiedza nie wystarczy, jeżeli nie zweryfikuje się jej w praktyce. Dlatego też ETTA jest otwarta przez cały rok na współpracę ze studentami i absolwentami, którzy chcieliby sprawdzić się w „naturalnych warunkach biznesowych”. Do tej pory z tej szansy skorzystało 10 osób. Poniżej zamieszczamy wywiad z Michaliną, studentką Stosunków Międzynarodowych na Uniwersytecie Wrocławskim, która spędziła na praktyce w ETTA dwa wakacyjne miesiące.

Jak trafiłaś do firmy?

Do firmy trafiłam w drodze standardowej rekrutacji – znalazłam ogłoszenie na stronie internetowej Biura Karier Uniwersytetu Wrocławskiego, wysłałam CV i przyszłam na rozmowę kwalifikacyjną. Odpowiedź dostałam błyskawicznie i już od kolejnego tygodnia byłam w biurze.

Jakie były Twoje pierwsze wrażenia?

Z pierwszych dni w ETTA najbardziej zapadło mi w pamięć to, że praktycznie od razu zostałam wdrożona w pracę zespołu i potraktowana nie jak student-praktykant, ale pracownik. Już w pierwszych godzinach pracy został mi powierzony laptop, poznałam całe biuro, a także wzięłam aktywny udział w codziennym zespołowym up-dacie. Dostałam także pierwsze zadania do wykonania. Tak więc moje pierwsze wrażenia były pozytywne – od razu wiedziałam, że czegoś się tu nauczę. Zmotywowało mnie to już od początku do intensywnej pracy – czułam się częścią zespołu.

Co Cię zaskoczyło?

Przede wszystkim byłam zaskoczona miejscem pracy. Lokalizacja firmy całkowicie odbiegała od moich pierwszych wyobrażeń. Spodziewałam się dużej biurowej powierzchni i pracowników w garniturach. Tymczasem okazało się, że biuro jest mniejsze, ale przez to bardziej przyjazne, z luźną atmosferą ułatwiającą nawiązywanie relacji z członkami zespołu. Zaskoczył mnie także tryb pracy. W ETTA pracuje się raczej zadaniowo, nie ma problemu z wykonaniem czegoś zdalnie z domu. Jednak każdy musi ustalić sobie priorytety – czasem uzgodnić z całym zespołem co jest na dany moment najważniejsze, a w pozostałych sytuacjach zorganizować samemu swoją własną pracę. Istotna jest sprawna komunikacja i raportowanie sobie o wzajemnych postępach i aktualnych obowiązkach.

Jakie były Twoje zadania?

Przede wszystkim zajmowałam się tłumaczeniem różnych materiałów – począwszy od artykułów na stronę internetową i bloga, poprzez maile, materiały PR-owe i promocyjne, po oferty kierowane do klientów. Do mnie należała też obróbka graficzna wielu materiałów szkoleniowych, bądź też przygotowanie ich od zera, na podstawie anglojęzycznych tekstów. Pod koniec zostałam także poproszona o logistyczne obsłużenie jednego ze szkoleń we Wrocławiu, co było bardzo ciekawym doświadczeniem. Utwierdziłam się w przekonaniu, że tłumaczenia są tym, co chcę robić w przyszłości.

Co przyniosło Ci najwięcej korzyści? Jakie obszary rozwinęłaś?

W największym stopniu rozwinęłam umiejętności w tłumaczeniu, głównie języka biznesowego. Jednak praktycznie każde z zadań przyniosło mi korzyści. Nauczyłam się pracy zadaniowej, gdyż każdy materiał, który miałam oddać miał jakiś deadline. Stałam się bardziej odpowiedzialna za zadania, które wykonuję. W przeciwieństwie do projektów oddawanych na uczelni, te, które zrealizowałam w ramach praktyk w ETTA nie będą służyły tylko mi i nie zaliczą się tylko na moje konto. To co zrobiłam wykorzystają inne osoby, zobaczą klienci czy uczestnicy szkoleń. Kiedy ma się taką perspektywę, praca wygląda zupełnie inaczej – bardziej odpowiedzialnie ale i sprawia większą satysfakcję.

Wyzwania i trudności

Wyzwaniem było dla mnie samo spędzenie ośmiu godzin w biurze kiedy za oknem świeciło słońce a temperatura sięgała 30 stopni, ale to dotknęło w tym roku chyba każdego  Jeśli chodzi o obowiązki związane z pracą to wyzwaniem było głównie tłumaczenie aktualnych ofert skierowanych do klientów, gdzie czas odpowiedzi na zapytanie jest bardzo krótki. Jednak na tym polega praca tłumacza, trzeba do tego przywyknąć. Trudnością było dla mnie przyzwyczajenie się do tego, że czasem nie mogłam zakończyć pracy nad danym materiałem i musiałam na chwilę odłożyć go na bok, bo teraz ważniejsze jest coś innego – wymagało to ode mnie dużej elastyczności.  Trzeba jednak zadbać o to, żeby zaległe zadania się nie nagromadziły – jest to dość trudne i wymaga dyscypliny.

Komu poleciłabyś praktykę w ETTA?

Praktycznie każdemu, kto chce nauczyć się pracy w „realnym” środowisku. Jeśli chodzi o kwestie merytoryczne to myślę, że osoby zainteresowane międzykulturowością i odmiennymi obyczajami mogą znaleźć tu coś dla siebie. Jednak osoby, które tak jak ja specjalizują się w innym obszarze także mają okazję, aby się wiele nauczyć. Chodzi głównie o samodyscyplinę, odpowiedzialność za powierzone zadania, organizację czasu pracy, nawiązywanie relacji ze współpracownikami oraz kulturę pracy. Takie umiejętności są przydatne każdemu – szczególnie na początku kariery.

Podsumowanie

Dwa miesiące praktyki w ETTA wiele mnie nauczyły. Bardzo cenię sobie czas, który tu spędziłam. Nabyłam umiejętności związane z początkiem mojego życia zawodowego, ale także nawiązałam nowe znajomości. Polecam staż w ETTA każdemu!

No Comments

Post A Comment

Subscribe to our newsletter

FreshMail.pl